Dzika róża i głóg. Aspekt żeński i męski serca.

Głóg (Crataegus L.)

W ostatnich dniach moją uwagę przyciągnął piękny, dostojny krzew głogu. Pomyślałam, że w końcu odnalazłam idealne drzewo-kwiat, do mojego tekstu, który napisałam jakiś czas temu…

Kobieta niczym kwiat niesie w sobie delikatność, wrażliwość oraz energię piękna.
Mężczyzna niczym drzewo, niesie w sobie stabilność, spokój i energię harmonii.
Kobieta zrozumie mężczyznę, gdy odnajdzie i scali się z cząstką energii drzewa w sobie.
Mężczyzna zrozumie kobietę, gdy odkryje i przyzna się do cząstki energii kwiatu, która w nim jest.
Choć kwiat nigdy nie będzie drzewem, a drzewo kwiatem, to razem te dwie jakości mogą połączyć się w Jedności otoczonej drżeniem najpiękniejszej ze wszystkich energii – w miłości.


Królowa Barw (Kasia) w reakcji na mój tekst dopisała…

Zarazem z Matki Ziemi wychodzi i lgnie swe gałęzie do Ojca Wszechświata.
Przenika jedno przez drugie.
Ale kwiat.. gdy ukochany.. wyda owoc.
Gdy ominięty. Po prostu przeminie…

Po czasie przypomniałam sobie, że głóg uważa się za roślinę, która przyciąga do siebie zranione serca. Zignorowałam to i tak następnego dnia poszukując nowego miejsca w naturze, w którym mogłabym spędzić czas, znalazłam dziką leśną łąkę i wybrałam miejsce w cieniu pod „przypadkowym” krzakiem. Kiedy już sobie usiadłam i uniosłam wzrok to ujrzałam, że nieświadomie wybrałam miejsce pod… krzewem głogu i wtedy stwierdziłam, że pomimo wszelkich starań by tak nie było, pewne fakty są niezaprzeczalne.

Prócz tego, zauważyłam, że kilka metrów obok rośnie krzak dzikiej róży, a przeczytałam kiedyś, że głóg i dzika róża lubią rosnąć obok siebie (dziś już sama nie wiem, czy przeczytałam, czy zmyśliłam, bo w książce w której wg. mnie ten tekst ujrzałam, nie mogę go znaleźć). Stwierdziłam, że „coś” ich jednak łączy, choć z pozoru sprawiają wrażenie całkiem różnych.

I tak..

OnaDzika różaz przewagą strony żeńskiej– kwitnie kolorem bezwarunkowej miłości, ma delikatne kwiaty o płatkach w kształcie serc. Żeby poczuć jej delikatny zapach, potrzeba się do niej zbliżyć. Jej owoce czerwono-pomarańczowe rodzą radość z życia na podłożu emocji. Róża mówi o poczuciu potrzeby dawania miłości. Dba ona o to, by serce było karmione.

OnGłógz przewagą strony męskiej– kwitnie kolorem czystości, uczciwości, rzetelności, ma mniejsze, ale dość liczne kwiatki, których intensywny zapach roznosi się po całej okolicy. Owoce jego są koloru czerwonego, które kreują poczucie stabilność i wsparcia. Głóg mówi o poczuciu potrzeby przyjmowania miłość. Nie pozwala, by zrezygnowane serce przestało bić.


Z pozoru całkiem różni, ale…

Ona i on lubią miejsca pełne światła i słońca. We dwoje, na swój własny, niepowtarzalny sposób mają zdolność uzdrawiania serca (w zielarstwie, i głóg, i róża mają zastosowanie we wspomaganiu krążenia i pracy serca). Należą do tej samej rodziny (Rosaceae). Mają podobny sposób obrony własnej- wystające kolce, które dotykają jedynie tych, którzy nie potrafią się z nimi odpowiednio obchodzić. Dzika róża potrafi mieć płatki tak delikatnie różowe, że wpadają w kolor bieli, a głóg posiada swój aspekt kobiecości, który manifestuje się poprzez różowe pręciki. Obydwoje łączą w sobie aspekt kobiecy i męski, a każde z nich potrafi rodzić własne, o niepowtarzalnej jakości owoce.

I kiedy tak posiedziałam sobie w cieniu pod głogiem, postanowiłam zmienić miejsce na bardziej słoneczne. Przeszłam na druga stronę krzewu i co ujrzałam? Po drugiej stronie, zobaczyłam wręcz połączoną z głogiem, dziką różę.

On (głóg) i ona (dzika róża) razem w harmonii dla serca.

Głóg po lewej, róża po prawej

Bo w życiu chodzi o to, by odnaleźć harmonię w karmieniu innych i w byciu karmionym przez innych.

Sztuką jest by umieć zrównoważyć ogień z wodą, delikatność z siłą, zamkniętość z otwartością, własną indywidualność z jednością.
By zestroić mózg (przewaga jakości męskiej) z sercem (przewaga jakości żeńskiej).

Zawsze kiedy jest czegoś po jednej stronie za dużo, to powstaje dysharmonia.
A każda dysharmonia prędzej, czy później tworzy cierpienie.

Dzika róża i głóg razem dbają o zdrowe, zbalansowane serce.

A tak jak w przyrodzie, tak i w życiu.
Nieważne czy usycha Twoja róża, a niesamowicie kwitnie Twój głóg, czy na odwrót.
Dysharmonia to dysharmonia, a tylko zrównoważone serce może przynieść nam to, czego tak naprawdę pragniemy.


***

Dodaj komentarz