
Dawno, dawno temu, kiedy spałam, ktoś napisał mi na czole „kopnij mnie”.
I tak śniąc szłam przez życie, wiecznie zdziwiona dlaczego wszyscy mnie kopią.
Zdziwienie trwało do czasu aż się obudziłam i spojrzałam w lustro.
To co ujrzałam mnie zszokowało.
Byłam mocno poruszona dlaczego mam na sobie coś, co nie jest moje, a co zostało mi nieświadomie nadane, choć wcale o to nie prosiłam.
Dziś stoję przed lustrem, widzę i świadomie zmywam wszystko to, co zostało mi okrutnie dopisane.
Dziękuję tym którzy pomimo tej nieświadomej z mojej strony prowokacji mnie nie kopali.
A tym co kopali, mówię – koniec:)
Od dziś można mnie już tylko ko…chać :):):)
Żeby była jasność, nie gniewam się na tych co kopali, mało tego, niektórych to ja nawet nadal kocham:)
Dobrze wiem, że jak się śpi, to nie jest się w mocy, by powstrzymać automatyczną reakcję na wielki, czerwony napis umieszczony tuż przed oczami.
Może dlatego tak bardzo ważne dla nas wszystkich jest to, by się obudzić i być świadomym.
Tekst zainspirowany rozmową z jedną ze świadomych dusz, które mnie nie kopnęły 🙂
Cieszę się, że pojawiłaś się w moim życiu, choćby na chwilę.
Każde spotkanie, które mnie rozwija poprzez akceptację, zrozumienie i szczerość jest dla mnie darem!
Dziękuję!
A Ty? Czy też Ci – ktoś, kiedyś ,coś – na czole napisał czego nie chcesz?

fot. motyla- Holger Wulschlaeger
***